Są Dermatolodzy i dermatolodzy niestety ;/
sama borykam się z trądzikiem już dobre dwa lat :P ( Mam 16 lat) Na początku miałam niewiele pryszczy głownie na czole. Stosowałam wtedy szereg żeli do mycia twarzy,żeli punktowych , ale to nic nie pomagało. Gdy pryszczy zaczęło przybywać ( pojawiły się między innymi na policzkach) udałam się do dermatologa. Do dermatologa chodzę już od ok 1, 5roku...Stosowałam mnóstwo antybiotyków do użytku zewnętrznego ( do smarowania twarzy) oraz antybiotyk doustny. Efekt???
Nie ma żadnego. Jeszcze jeszcze gorzej niż było na początku. Jestem załamana. Staram się na prawdę dbać o moją cerę , używam pełno kosmetyów do pielegnacji i zero efektów... Już nie mam do tego siły;/
Leczenie dermatologiczne antybiotykami i maściami niestety nic nie daje w większości przypadków. Jak to określiła dermatolog, u której byłam to "strzelanie do muchy z armaty". Zaleciła mi badania hormonalne (mam 23 lata i trądzik od 16 roku życia). Poszłam do endokrynologa-ginekologa Okazało się, że mam za wysokie DHEA. Przez rok brałam leki Niby świetnie, włosy przestały się przetłuszczać, cera z tłustej i trądzikowej stałą się sucha. Skutki uboczne (przygnębienie i zerowe libido) jakoś wytrzymałam. Tylko, że op odstawieniu pierwszego leku nastąpił powrót do stanu sprzed leczenia. Lekarka upierała się, że czasami trzeba długo brać ten zestaw żeby zablokować receptory łojowe. Teraz twierdzi, że to leczenie było super przygotowaniem przed braniem lekuI odsyła mnie spowrotem do dermatologa, który mnie do niej przysłał. Czyli czeka mnie kolejny rok w plecy i masa wywalonej kasy. Bo skoro hormony mam w normie, a trądzik jak był, tak jest, to terapia hormonalna jest pomocna tylko jeśli do końca życia brałabym to świństwo. Podbijam post wyżej. Też nie mam siły.
Są Dermatolodzy i dermatolodzy niestety ;/
sama borykam się z trądzikiem już dobre dwa lat :P ( Mam 16 lat) Na początku miałam niewiele pryszczy głownie na czole. Stosowałam wtedy szereg żeli do mycia twarzy,żeli punktowych , ale to nic nie pomagało. Gdy pryszczy zaczęło przybywać ( pojawiły się między innymi na policzkach) udałam się do dermatologa. Do dermatologa chodzę już od ok 1, 5roku...Stosowałam mnóstwo antybiotyków do użytku zewnętrznego ( do smarowania twarzy) oraz antybiotyk doustny. Efekt???
Nie ma żadnego. Jeszcze jeszcze gorzej niż było na początku. Jestem załamana. Staram się na prawdę dbać o moją cerę , używam pełno kosmetyów do pielegnacji i zero efektów... Już nie mam do tego siły;/
Leczenie dermatologiczne antybiotykami i maściami niestety nic nie daje w większości przypadków. Jak to określiła dermatolog, u której byłam to "strzelanie do muchy z armaty". Zaleciła mi badania hormonalne (mam 23 lata i trądzik od 16 roku życia). Poszłam do endokrynologa-ginekologa Okazało się, że mam za wysokie DHEA. Przez rok brałam leki Niby świetnie, włosy przestały się przetłuszczać, cera z tłustej i trądzikowej stałą się sucha. Skutki uboczne (przygnębienie i zerowe libido) jakoś wytrzymałam. Tylko, że op odstawieniu pierwszego leku nastąpił powrót do stanu sprzed leczenia. Lekarka upierała się, że czasami trzeba długo brać ten zestaw żeby zablokować receptory łojowe. Teraz twierdzi, że to leczenie było super przygotowaniem przed braniem lekuI odsyła mnie spowrotem do dermatologa, który mnie do niej przysłał. Czyli czeka mnie kolejny rok w plecy i masa wywalonej kasy. Bo skoro hormony mam w normie, a trądzik jak był, tak jest, to terapia hormonalna jest pomocna tylko jeśli do końca życia brałabym to świństwo. Podbijam post wyżej. Też nie mam siły.
Dodaj nowy komentarz