7

Trądzik po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych

użytkownik anonimowy

Witam! Na wstępie zaznaczę, że mam 24 lata. Przez ostatnie 5 lat brałam tabletki antykoncepcyjne. Jako nastolatka nigdy nie miałam jakichkolwiek problemów ze skórą (choć mam tłustą cerę). Z ręką na sercu przyznaję, że nie pamiętam, kiedy ostatnio coś mi wyskoczyło. Wszystko zmieniło się dwa miesiące po odstawieniu tabletek, tydzień przed okresem.

Rano obudziłam się z "kaszką" na czole. Myślałam, że to jakieś uczulenie (choć nigdy nie byłam uczulona na żaden kosmetyk), więc odstawiłam dotychczas używane smarowidła i przestałam się malować. Niestety, kilka dni później pojawiły mi się na twarzy bolące, czerwone gule (na linii żuchwy, brodzie i koło ust). Od tego czasu minął już ponad miesiąc. Nie ma żadnej poprawy, "kaszka" na czole się utrzymuje (czasem pojedyncze pryszcze się pojawiają), za to niżej mam poliki, żuchwę i brodę pokryte tymi bolącymi gulami, które w ogóle nie znikają.

Dbam o nawilżenie skóry. Łykam cynk i witaminę A+E. Nie jem w ogóle słodyczy. Wyniki morfologii mam w normie. Niestety, ginekolog zupełnie zignorował mój problem. Stwierdził, że hormony "doszły do siebie" już po miesiącu od odstawienia tabletek i trądzik nie ma z tym związku. Zastanawiam się, czy nie wykonać na własną rękę badania na poziom hormonów? Przyznam, że nie mam w ogóle doświadczenia w walce z trądzikiem, ale to, co się teraz dzieje na mojej twarzy, ewidentnie łączy się z odstawieniem tabletek. Bardzo proszę o radę. Wstydzę się swojego wyglądu:( Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź.

Odpowiedzi - Trądzik po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych
Potret użytkownika anonimowego

Mam to samo. Dokładnie jakbym czytała o sobie, a u mnie ten problem utrzymuje się nadal, choć minął ponad rok od odstawienia tabletek. Już nie mam do tego siły.

Potret użytkownika anonimowego

A mi się udało. Skorzystałam z rady mojej kosmetyczki i nie ma już problemów z wypryskami na skórze, a uwierzcie mi było bardzo bardzo źle. Teraz jest to sytuacja wyjątkowa, jeśli cokolwiek mi wyskoczy. Jak to zrobiłam? Chodziłam z moją pryszczatą twarzą :) do kosmetyczki, a ona za każdym razem starała mi się coś doradzić. Niby korzystałam z jej rad, ale jakoś nie widziałam wielkiej poprawy. Muszę tu dodać, że mieszkam za granicą, a moja kosmetyczka pracuje w salonie firmy Dermalogica. Chcę też podkreślić, że absolutnie nie reprezentuję firmy i nikogo nie namawiam do zakupu, zwyczajnie opiszę, co pomogło mi na skórę. Wiem, że te produkty w Polsce (tutaj zresztą też) są piekielnie drogie, ale myślę, że na dłuższą metę znajdę jakieś tańsze odpowiedniki. Myślę, że jest to możliwe, ponieważ skuteczność produktów, które stosuję to nie ich cena czy dobra firma.... recepta to konsystencja.
1. Pierwsza i najważniejsza rada jaką dostałam - ZOSTAW SWOJĄ TWARZ W SPOKOJU. Moja kosmetyczka, zanim nawet spróbowała polecić mi którykolwiek z produktów używanych w salonie (nigdy nie zmuszając mnie do zakupu), powiedziała, żebym przestała kupować ciągle nowe kremy, maseczki, maści. Powiedziała zwyczajnie, żebym sprowadziła moją dzienną higienę twarzy do minimum. Coś do zmywania, tonik i lekki krem. Tyle, i zostawić te wypryski w spokoju.
2. Nie wyciskaj - ale to wszystkie wiemy, a żadna się do tego nie stosuje... Przynajmniej próbujcie się opanować
3. Tonik - zamyka pory. Nigdy go nie używałam, a teraz nie wyobrażam sobie higieny twarzy bez tego produktu. Obowiązkowy, szczególnie nie T-zone. Inwestycja nie do przecenienia
4. Krem - powinnam powiedzieć żel. Jeśli nie stać Was na kupowanie zestawu nowych produktów od razu, krem powinien być zakupem nr. 1 Dlaczego? Krem, który ja stosuje nazywa się Active moist z Dermalogica. Jeszcze raz podkreślę, że nie musicie tego kupić. Chodzi tylko o to, żeby odstawić tłuste i ciężkie produkty, których używacie teraz i przejść na coś, co jest lżejsze w konsystencji. Moja pierwsza obawa była taka, że jeśli jest to lżejszy produkt, to jak ma nawilżyć skórę. Obawiałam się, że cały dzień będę chodziła z tym drażniącym uczuciem napięcia... a w ogóle skoro odczuwam, że moja skóra jest sucha, to skąd mam pryszcze? Po odstawieniu tabletek gospodarka hormonalna w organizmie musi się ustabilizować. W pewnym momencie skóra zaczyna, produkować więcej substancji, która nazywa się sebum i jest naturalnym łojem produkowanym przez skórę do nawilżenia. Wszystkie kremy, które stosowałam, były za ciężkie, powodowały zatykanie porów i akumulację sebum wewnątrz. Rezultat - pryszcze. Warstwa kremu powinna by lekka, krem musi nawilżać zewnętrzne warstwy skóry, co redukuje uczucie napięcia. Szukajcie kremu-żelu lekkiego w konsystencji. To jest najważniejsze.
5. Ostatnia rada kosmetyczki - "Daj temu 5-6 tygodni". Myślałam sobie "Jak ja wytrzymam 5-6 tygodni z tą twarzą, z tym coś trzeba robić, wyciskać, nie wiem... dlaczego mam tak długo czekać na rezultaty?" Ale posłuchałam jej. Przeszłam na żel do mycia twarzy, tonik oraz krem-żel. A potem już było tylko lepiej. Tydzień po tygodniu byłam coraz bardziej pod wrażeniem. Te pryszcze, które już miałam, zaczęły (SAME!) powoli wychodzić, nie było nowych, a skóra goiła się. Normalnie każde słowo, które moja kosmetyczka mi powiedziała było prawdą. Każda rada, którą dostałam na wagę złota.
Nadal kupuję te kosmetyki. Są drogie, ale traktuję to jako inwestycję i przyznam się, że trochę też boję się zmienić, bo one tak dobrze podziałały na moją skórę. Może odwiedźcie stronę i zobaczcie, co te produkty mają w opisie działania i spróbujcie znaleźć tańsze produkty równie skuteczne. Jeśli takie coś znajdziecie, dajcie znać, bo chętnie zmienię na coś co nie uszczupla tak portfela a nadal czyni cuda.
Jedyne w co nie mogłam uwierzyć, to to, że moje pryszcze to nie była wina mojej skóry i nadprodukcji tłuszczu, tylko tego, co ja sama na tą skórę nakładałam, zamiast zostawić ją w spokoju.
Mam nadzieje, że byłam pomocna, i dziewczyny, bez paniki. Jest na wszystko jakiś sposób. :D Asia

Potret użytkownika anonimowego

I ja też tak mam. Nie biorę już tabletek 5 miesięcy! Nie wiem co robić, chyba wrócę do tabletek!

Potret użytkownika anonimowego

Hej dziewczyny!
Ja odstawiłam pigułki w grudniu, tuż przed świętami. Wtedy też dostałam okres, czyli zgodnie z czasem. W styczniu było jeszcze wszystko w porządku. Również dostałam okres o czasie. Niestety w połowie lutego coś dziwnego zaczęło się dziać z moją skórą. Dbałam o nią trochę hm... bardziej? To znaczy, że dotychczas używałam kremu Garnier tego czerwonego, płatków oczyszczających Garniera... Podjęłam wtedy decyzję, że muszę zacząć walczyć z naczynkami... kupiłam krem Dax, tonik Soraya... używałam wszystkiego... stan mojej skóry pogarszał się... Na całej twarzy pojawiały się drobne krostki, niektóre do wyciśnięcia, niektóre nie... Postanowiłam odstawić tonik. Następnie wróciłam do kremu Garnier. Codziennie nakładałam na twarz podkład Vichy, puder w kamieniu antybakteryjny... nic nie pomagało. Aha, muszę też dodać, że w lutym jak i w marcu nie dostałam okresu... Przez ten czas zrobiłam dwa testy ciążowe, które były negatywne. Poszłam wreszcie do ginekologa. Ten przepisał mi D*** na wywołanie okresu i krem Fucidin, który rzekomo ma się rozprawić z moją twarzą... Nigdy nie miałam tak złego stanu cery :( Smaruję się tym kremem 4 dni.. tani nie jest, bo za 5 g płacę prawie 20 zł, a mam się nim smarować tydzień... jest to antybiotyk, więc nie można go stosować dłużej niż zaleci lekarz. Jestem zła, że ginekolog nie wystawił mi skierowania na badania hormonalne... Dzięki temu wiedziałabym przynajmniej, co się dzieje wewnątrz mnie... jestem omówiona do niego za dwa tygodnie... jeśli sam mi go nie wystawi, poproszę go o to, bo facet chyba nie wie, co to oznacza tak cierpieć. Już wiem, że jeśli ten krem mi nie pomoże i jeśli - o co proszę Boga - dostanę okres, znowu zacznę brać pigułki, choćby dla samego dobrego wyglądu... ech... i po co mi było odstawienie tych pigułek, ja się pytam...?

Potret użytkownika anonimowego

Te tabletki to D*******, ale administrator myślał, że przekleństwo, wiec to słowo wygwiazdkował.

Potret użytkownika anonimowego

Czuję się jakbym czytała o sobie. Jakieś pół roku temu odstawiłam tabletki. Pojawiły się problemy z cerą. Kosmetyczka stwierdziła, że mam bardzo wysuszoną skórę. Na czole mam tzw. kaszaki, na policzkach ogromne, czerwone i bolące krosty. Chodzę na mikrodermabrazję i zabiegi intensywnie nawilżające. Zrobiłam ostatnio badania na poziom hormonów, nie mam jeszcze pełnych wyników, na razie wiem, że mam za niski poziom progesteronu. Zabiegi mam raz w miesiącu od września. Jest poprawa, ale niewielka. Nie wiem już co mam robić, jak sobie z tym radzić. Czuję się i wyglądam okropnie. Najgorsze jest to że w lipcu wychodzę za mąż. Nie wyobrażam sobie, żebym na własnym ślubie wyglądała tak jak teraz. Pomóżcie proszę :(
Dodam jeszcze, że do dermatologa mi niespieszno, ponieważ już kiedyś byłam. Ponad rok przepisywał mi antybiotyki, które do tego stopnia mnie wyjałowiły, że teraz często zmagam się z anginami i grzybicą. Bardzo proszę o pomoc.

Potret użytkownika anonimowego

Miałam dokładnie to samo. W tej chwili jest o niebo lepiej. Oczywiście bez wizyty u dermatologa się nie obyło. Po stosowaniu antybiotyku przez 3 miesiące, maści, nastąpił przełom. W tej chwili używam witamin z drożdżami piwnymi oraz maści . Ale ponad wszystko pomiędzy wizytami u dermatologa byłam częstym gościem w gabinecie kosmetycznym.Gruntowne oczyszczenie twarzy, następnie 10 zabiegów na twarz kwasem 3% kosmetykami. W tej chwili raz w miesiącu robię pilling kawitacyjny łykam leki i jest OK.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Trądzik po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych
Witam, na początku dodam, że mam 37 lat. Kiedyś brałam długo tabletki antykoncepcyjne. Przestałam je brać, ponieważ ...
Witam! W mojej rodzinie, a także mojego męża, występował trądzik. Ponieważ mam w domu małe dziecko, a obecnie ...
Mam 18 lat i chodzę do dermatologa, ale już mam dość - nic praktycznie nie pomaga. Trądzik mam od 15 roku życia, ...
Mam 15 lat, od około trzech lat na mojej twarzy pojawiają się wągry, szczególnie w strefie nos-broda, ...
Suplementy diety to środki farmakologiczne, które uzupełniają niedobory witamin i składników mineralnych. Ostatnio ...
Witam, Mam 26 lat, trądzik mam od 11 roku życia, więc jestem tym przypadkiem, gdzie trądzik nie skończył się z 25 ...
Mam 15 lat i dokucza mi już 2 lata trądzik na brodzie i na czole. Stosuję teraz pelling. Miałam po tym już prawie ...
W czasie ciąży zmiany hormonalne powodują, że zmienia się cera. Skóra twarzy u niektórych przyszłych mam wygładza ...
Witam Was! Postanowiłem napisać, gdyż wiem, co to znaczy mieć trądzik - miałem go jakieś 10 lat. Jak zapewne ...
Ola 16 lat. Chcę się z wami podzielić moją historią związaną z trądzikiem oraz powiedzieć wam, jak w ostateczności ...
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica